DARMOWA WYSYŁKA!

Jak wyczyścić rurę wydechową w motocyklu?

Każdy posiadacz jednośladu powinien wiedzieć, jak wyczyścić rurę wydechową w motocyklu. Zanim się za to weźmie, musi jednak odrobić ważną lekcję teoretyczną związaną z nazewnictwem oraz działaniem układu wydechowego w swoim pojeździe. W jaki sposób sprawić, aby tłumik i kolektory nie przynosiły ujmy posiadaczowi motocykla?

Z czego składa się układ wydechowy w motocyklu?

W samochodach układ wydechowy może być długi i składać się z wielu skomplikowanych elementów. Jednoślady nie dają konstruktorom takiego komfortu. Mniejsze gabaryty oznaczają również krótszy wydech, a dodatkowo powinien być on jak najlżejszy. Spełniać musi tymczasem dokładnie te same funkcje, co w samochodzie: odprowadzać spaliny oraz zmniejszać hałas emitowany przez jednostkę napędową.

Bez wdawania się w szczegóły techniczne, układ wydechowy w motocyklu możemy podzielić na dwie partie: kolektory wydechowe oraz tłumik. Ze względu na wymogi środowiskowe, nieodzowne są dziś również dodatkowe kanały, katalizatory czy nawet czujniki tlenu. Skomplikowanie całego układu nie sprawia jednak, że posiadacz jednośladu musi udawać się do warsztatu z najdrobniejszymi problemami. Oczyszczenie rury wydechowej to zabieg, który w wielu przypadkach można dokonać samemu.

Jak wyczyścić kolanka i kolektory motocyklowe?

Elementami układu wydechowego, które szczególnie narażone są na zabrudzenia zewnętrzne, są kolanka oraz kolektory. Nie dość, że na ich stan wpływa wysoka temperatura, to jeszcze zbierają zabrudzenia z drogi. Szczególnie nieciekawie może być z tym podczas jazdy motocyklem zimą, gdy na kolankach czy kolektorach osiadają odpryski piasku zmieszanego z solą.

Do czyszczenia rury wydechowej w motocyklu nie potrzeba wybitnie skomplikowanych środków. W najcięższych przypadkach, gdy brud przypomina cegłę, potrzebny może być papier ścierny, którego działanie zwieńczy pasta polerująca. Znacznie częściej skuteczny środek zaradczy przeciw brudowi i osadom stanowiła będzie kombinacja szmatka + preparat do czyszczenia kolektorów wydechowych. Kluczowym czynnikiem będzie jednak czas. Przebarwienia nie znikną zazwyczaj po pierwszym nałożeniu pasty, lecz kilkukrotnym powtórzeniu tej operacji.

Po wyczyszczeniu kolektorów zadbaj o błyszczący tłumik

Kolektory wydechowe oraz kolanka to nie jedyne elementy układu wydechowego, które narażone są na zabrudzenie. Dotyczy to również tłumika, który w przypadku wielu jednośladów pełni funkcję nie tylko techniczną, ale również estetyczną. Jeśli właściciel pojazdu nie zachowuje należytej ostrożności, z czasem na stali pojawić mogą się rysy. W przypadku nieznacznych wystarczyć powinna filcowa tarcza polerska na wiertarkę, która razem z pastą sprawi, że tłumik wyglądał będzie jak nowy.

Co z czyszczeniem wydechu w sytuacji, gdy pojawią się na nim głębsze rysy, na przykład za sprawą zaliczenia gleby? W tym przypadku wiele zależy od materiału. Aluminium powinno poddać się uporczywej polerce z pastą, ale efekty trzeba będzie od czasu do czasu poprawiać. W przypadku tłumika z kwasówki można próbować tego samego, ale jeśli rysy będą zbyt głębokie, konieczna może być wymiana tej części układu wydechowego. Oczywiście tylko w przypadku, gdy warstwa wizualna jest dla posiadacza naprawdę istotna, ponieważ zabrudzony wydech zdecydowanie nie sprawi, że motocykl przestanie odpalać lub niemożliwa będzie jego eksploatacja.

Po wyczyszczeniu układu wydechowego wypróbuj końcówki slip on

W ostatnich latach coraz popularniejsze staje się poprawa warstwy estetycznej wydechu poprzez zamontowanie końcówek slip on. Ich nazwa odwołuje się do zasady działania. Nie musimy wymieniać całego układu, lecz nasunąć kupioną puszkę na rurę wydechową. W porównaniu do seryjnych tłumików takie końcówki wyglądają o wiele bardziej „osobiście”. Wygląd wydechu slip on z łatwością dobierzemy do charakteru maszyny. Wykończenie chromowane, karbowane czy tytanowe to idealne zwieńczenie wyczyszczonej rury wydechowej w motocyklu.

Warto jednak pamiętać, że oprócz metamorfozy na gruncie estetycznym zmianie ulegnie także dźwięk dobywający się z wydechu. Jeśli lubimy odgłosy naszej maszyny, warto dwa razy zastanowić się przed kupnem takiej końcówki!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *